Personalizacja nie powinna zaskakiwać odbiorcy
Upominek firmowy może być osobisty w dobrym znaczeniu: nawiązywać do wspólnego projektu, zawierać krótkie podziękowanie albo dawać wybór spośród kilku zestawów. Granica pojawia się wtedy, gdy prezent ujawnia, że nadawca wykorzystał informacje, których odbiorca nie przekazał w tym celu. Nawet trafiony podarunek może wywołać dyskomfort, jeśli ktoś zastanawia się, skąd firma zna szczegóły jego życia.
Przed dodaniem osobistego akcentu warto zadać sobie trzy pytania: skąd pochodzi informacja, czy odbiorca mógł oczekiwać jej użycia oraz kto jeszcze zobaczy prezent lub dołączoną wiadomość. Jeżeli odpowiedź budzi wątpliwości, lepiej wybrać mniej szczegółowy gest. Dobrze pomyślana personalizacja pokazuje uwagę, ale nie wymaga demonstrowania wiedzy o drugiej osobie.
Informacje, których lepiej nie zamieniać w pomysł na prezent
Nie należy opierać wyboru upominku na informacjach o zdrowiu, sytuacji rodzinnej, wyznaniu, poglądach, finansach czy trudnościach osobistych. Zestaw „na poprawę samopoczucia” dla osoby, o której problemach zdrowotnych wspomniano w pracy, albo prezent odnoszący się do planów rodzicielskich może zostać odebrany jako przekroczenie granicy. Dotyczy to również danych o bliskich odbiorcy: ich imiona, wiek czy zainteresowania nie są automatycznie dobrym materiałem do firmowej personalizacji.
Ostrożności wymagają także pozornie lekkie szczegóły z mediów społecznościowych, rozmów przy kawie i wewnętrznych dokumentów. To, że informacja jest dostępna lub została kiedyś wspomniana, nie oznacza, że ktoś chce zobaczyć ją na bileciku, etykiecie czy przedmiocie. Szczególnie nietrafione bywają żarty nawiązujące do prywatnych wydarzeń albo cech, których odbiorca nie eksponuje zawodowo. Jeśli pomysł na prezent wymaga wyjaśnienia „skąd o tym wiemy”, zwykle warto go uprościć.
Jak zapytać o preferencje bez zbierania zbyt wielu danych
Zamiast zgadywać na podstawie prywatnych informacji, można dać odbiorcom prosty wybór. Przy zestawie upominkowym wystarczą czasem opcje takie jak „kawa”, „herbata” i „wariant bez produktów spożywczych”. Jeśli prezent ma być wysłany, należy zebrać informacje potrzebne do doręczenia, nie zaś rozbudowaną ankietę o stylu życia. Pytania powinny być zrozumiałe: odbiorca powinien wiedzieć, do czego posłuży odpowiedź.
Warto przewidzieć możliwość pominięcia pytania lub wybrania neutralnej opcji. Nie trzeba prosić o uzasadnienie wyboru zestawu bez alkoholu czy słodyczy; przyczyna może być prywatna. Podobnie zamiast pytać o szczegółowe ograniczenia zdrowotne, można umożliwić wybór upominku niespożywczego. Taki sposób daje odbiorcy wpływ na prezent, a jednocześnie ogranicza ryzyko nietrafionych założeń.
Mniej informacji w obiegu, więcej kontroli nad realizacją
Nawet rozsądnie zadane pytania tracą sens, jeśli odpowiedzi trafiają do zbyt wielu osób. Lista wyborów prezentowych i adresów do wysyłki powinna być dostępna tylko tym, którzy faktycznie przygotowują lub doręczają upominki. W materiałach dla osoby pakującej zwykle wystarczy oznaczenie wariantu zestawu i dane konieczne do wysyłki. Komentarze o odbiorcy, historie z zespołu czy powody jego wyboru nie pomagają zapakować paczki.
Przy współpracy z wykonawcą warto ustalić, jakie informacje są mu potrzebne i jak zostaną przekazane. Po zakończeniu akcji dobrze uporządkować pliki oraz usunąć robocze zestawienia, które nie są już potrzebne. Nie jest to zadanie wyłącznie dla działu odpowiedzialnego za dane: na prywatność wpływa również to, co wpisuje się w arkusz zamówień, drukuje na etykiecie i przekazuje osobie wręczającej prezent.
Osobisty gest bez odsłaniania prywatnych szczegółów
Bezpieczna personalizacja może odnosić się do relacji zawodowej, a nie do życia prywatnego. Ręcznie podpisana kartka z podziękowaniem za współpracę, nawiązanie do wspólnego osiągnięcia zespołu czy starannie dobrane opakowanie często znaczą więcej niż przedmiot z nadrukowaną aluzją zrozumiałą tylko dla wąskiego grona. Przy wręczaniu publicznym warto upewnić się, że treść bileciku i wygląd prezentu nie stawiają odbiorcy w niezręcznej sytuacji.
Gdy nie znamy preferencji, neutralny upominek nie jest porażką. Można zadbać o jego jakość, użyteczność i estetykę albo pozwolić odbiorcy wybrać jedną z kilku propozycji. Najlepszym testem pozostaje proste pytanie: czy osoba obdarowana mogłaby swobodnie pokazać prezent współpracownikom, nie tłumacząc przy tym prywatnych spraw? Jeśli nie, warto zmienić pomysł, zanim trafi do pudełka.



